piątek, 1 grudnia 2017

Krajobraz z chatką i łabędzie



Witajcie !

Dzisiaj zamykam wieko kuferka. Przedstawiam  ostatnie prace , które wykonałam dawniej .  Haft krzyżykowy muliną na kanwie z gotowym nadrukiem.



Krajobraz z chatką.













Pejzaż wiosenny.













@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@

Dzisiaj wstawiam parę zdjęć z jesiennego spaceru .
Mam nadzieję , że na święta świat zrobi się biały.

Czy już zaczęłyście jakieś przygotowania świąteczne ?

Dziś 1 grudnia , święta zbliżają się wielkimi krokami.
Ja na razie jestem na etapie planowania.



























Graffiti w lesie.






















To wszystko co chciałam dziś pokazać . Następne wpisy będą  już z klimatem świątecznym.

Kochani dziękuję za wszystkie wpisy !

Życzę Wam miłego weekendu !

Marysia









niedziela, 12 listopada 2017

Poduszki z nutą czerwieni




Witajcie !

Wykonałam przody do poduszek wykorzystując czerwoną włóczkę , którą mam w nadmiarze w moich zapasach.
Szydełko nr 3,5 , włóczka akryl.

Muszę odpalić maszynę do szycia , bo mam stosy poduszek do uszycia. Szycie nie jest moją ulubioną czynnością.

Mam nadzieję , że niedługo pokażę poduszki w całej okazałości.





































@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@

Całe lato do teraz prowadzimy prace remontowe. 
Na froncie remontowym jest teraz wykańczane wejście do domu.
W tym miesiącu powinno być skończone , a reszta zaplanowanych rzeczy już w przyszłym roku.

Zaczęliśmy od wykończenia okien i zrobienia parapetów z cegieł. Wcześniej mieliśmy tak zrobione tylko dwa okna .
Obecnie wszystkie okna są już jednakowe.


Tak wyglądały okna przed remontem.

Parapet był blaszany i obwódka wkoło okien była pomalowana brązową farbą.





Okna po zmianie . Chyba dobrej ???










Kuchnia















Elewacja musiała zostać odnowiona , bo po pracach z oknami została w wielu miejscach uszkodzona. Miała 17 lat .
W 2000 roku kupiliśmy gospodarstwo i zaczęliśmy wtedy od elewacji.





Po odnowieniu jest tak.










Front domu.





Po zmianie.


Wczoraj ukończono kładzenie kafli na tarasie .
Balustrada będzie montowana w przyszłym roku.
To nie koniec zmian , dom teraz jeszcze inaczej wygląda .
Następne prace remontowe pokażę w następnych postach.


Kochani dziękuję za wszystkie komentarze !!!!!!!

Pozdrawiam Was serdecznie i do następnego pisania

Marysia

poniedziałek, 30 października 2017

Wrzosowisko , młyn - haft krzyżykowy



Witajcie !

Dzisiaj przedostatnia odsłona z kuferka. Prawie koniec pokazywania prac , które wykonałam przed założeniem bloga.


Pierwszy haft to - " Wrzosowisko " na kanwie z nadrukiem.
















Drugi haft to - " Młyn " równiez na kanwie z nadrukiem.













@@@@@@@@@@@@@@@@@@@@

Jutro ostatni dzień października - Halloween.

Z tej okazji postraszę Was domowymi duszkami , a więc bójcie się haha ,,,,,


































Co  u nas ? Zimno , mokro i wietrznie ..... Idzie powoli na zimę.
Jesteśmy zwarci i gotowi.









Listopad . Częściej w tym miesiącu myślimy o przemijaniu . 
Ta myśl jest często w mojej głowie , chyba nawet codziennie o tym myślę.

Kochani życzę Wam ciepłych rodzinnych spotkań przy grobach najbliższych . Cieszmy się chwilą i tym , że jeszcze jesteśmy.

Pozdrawiam Was i do ........ następnego spotkania.

Marysia



czwartek, 12 października 2017

Poduszki miętowo turkusowe



Witajcie !

Nowe poduszki , wydziergane szydełkiem nr 3,5.

















Włóczka 80% akryl i 20% wełna.








@@@@@@@@@@@@@@@@@

Pogoda u nas nieznośna. Deszczowo i zimno.
Mamy nadzieje , że piękna złota jesień jeszcze przed nami .

We wrześniu zrobiłam kilka fotek jak nasze zwierzęta wygrzewają się w jesiennym słońcu.

Filuś lubi leżeć na  piasku.










Wszystkie szczyty są jego.





Na zimę ma nową budkę. Została zrobiona ze starych desek. Trzeba ją jeszcze pomalować.










Mieliśmy dwa kocurki , które nie zgadzały się ze sobą . Ładniejszy tygrysek , przegrał batalię i został nam jeden. Nazywamy go Przecinek , bo ma przecinek na nosie. 















Nasz sąsiad będąc na grzybach , w środku lasu znalazł w krzakach małego pieska  szczeniaczka. Nikt nie chciał go wziąć. Ponieważ nasz Filuś jest już staruszkiem , wzięliśmy go do nas. Nazwaliśmy go Tofik. Bardzo miły i grzeczny piesek. Polubiliśmy go od razu. 



Niestety po trzech dniach , odnalazł się właściciel ze wsi odległej od nas o 2 km. Okazało się , że wnuczek poszedł z nim do lasu i zgubił. Prosiliśmy , aby nam  sprzedał . Nic to nie dało. Tofik wrócił do siebie , a nam pozostał żal.


W ostatnim poście pokazywałam nasze grządki podwyższane .
Oprócz grządek w tym roku zainwestowaliśmy w tunel foliowy , który kupiliśmy na allegro. Ma wymiar 3,5 m na 4,5 m.
Jest solidną konstrukcją . Rurki są aluminiowe , a folię można zdjąć przed zimą i złożyć.
Mieliśmy nasze pierwsze pomidory. 






















Kochani dziękuję za wszystkie komentarze !!!

Pozdrawiam Was cieplutko i życzę udanego nadchodzącego weekendu . Pa , pa.

Marysia